Warkot

Bardzo, bardzo chciałam się wyspać, położyć spać normalnie mimo tych wszystkich durnych fajerwerków i po prostu zasnąć. Dzięki alkoholowi udało mi się przyzwać Morfeusza od razu…

I co z tego, kiedy dostałam życzenia noworoczne od kogoś życzliwego o piątej rano???
No #$&*@!
Nie dlatego, że sieć miała takie widzimisie, tylko dlatego, że ktoś nie wziął pod uwagę, że ktoś być może śpi i chciałby to kontynuować. Szczególnie, jeśli jest to jednostka z rozregulowanym cyklem snu, jak ja.

Nie nie wyłączam komórki, od tego jest, by była włączona, być może ktoś będzie musiał skontaktować się ze mną w środku nocy.

Mam ogromną ochotę kogoś skrzywdzić, jestem przeraźliwie wściekła na czyjąś głupotę. Myśleć, KURWA! MAĆ!

7 Replies to “Warkot”

  1. Ja nie chcę, żebyć w nieskończoność przepraszał, tylko, żebyś nigdy tego nie robił! A przeprosiny na początku feralnego SMS wcale nie pomogły; wiedziałeś, że nie powinieneś tego robić, a jednak..

    To tak, jakbym komuś oświadczyła “Wybacz, ale kopnięcie cie w splot słoneczny polepszy mi humor, dlatego teraz przepraszam” *kop*

    Inaf.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *