Burning

WYAJŚNIENIE!
😐 Przepraszam, że ta notka tak zabrzmiała – rzeczywiście, zestawienie dwóch ostatnich ewidentnie wskazuje na śmierć Pixela, ale uspokajam – Pixel ma 9 żyć i ma się dobrze, choć nie chce jeść, ale są sposoby :]

Ta notka tyczy się pewnej sytuacji, która zaistniała w ostatnim czasie i która wzbudziła we mnie mordercze instynkty – na szczęście, ten rozdział został już zamknięty, szczegóły tutaj. Udział Pixela był taki, że wbijając mi przez sen swoje szpony w rękę zapobiegł rozwaleniu klawiatury.
Za nieporozumienie jeszcze raz przepraszam.

Wściekłość? Wściekłość dusi, chwyta za płuca jak za szmatę i wywleka wszystko za zewnątrz by opluć widnokrąg krwawym śladem. Pragnie zniszczenia, zniszczenia czegokolwiek – wystarczy to, co jest najbliżej, chociażby własna ręka, którą zmusza do szarży na niczemu nie winny stół. Najlepiej kant stołu. Albo szkło. Szkło szczególnie przyciąga jej ślepą furię.

Dzięki Ci, Kocie, za Twoje pazury, dzięki za Twój niewinny sen i Kocie, lekkie marzenia.
Dzięki za wieczorną, chłodną bryzę, która rzuca w plecy drobne krople deszczu, by ugasić płomienie.

Oszalały, zakrwawiony, płaczący Asmodeusz kiwał monotonnie głową: -Nie dopuszczę – powtarzał. – Zabiję. Nie dopuszczę. Nie dam satysfakcji. Nie dopuszczę.

Obrońcy Królestwa
Maja Lidia Kossakowska

Ż: Wannabe, ZEROMANCER

20 Replies to “Burning”

  1. Ave, kochanie! :*
    Na każdego przyszedł czas. Również i na Twojego kota… możesz mieć jedynie satysfakcję, że był Twoj, że przez długi czas jego i Twojego życia byliście razem – zapewne nierozłączni… zapamiętuj te piękne chwile… 😉
    Przytulam mocno! :*

  2. Czyżby kociak przeniosł sie do krainy wiecznych łowów??:(
    Heh ja powiem jak jestem wsciekly badz mam ogolnie kiepski nastroj … uciekam od ludzi ktorych bardzo szanuje i lubie …bo mam wredny jezor i pisze czesto bez zastanopwienia a pozniej zaluje ..a to sie sprawdza … czasami zniszcze jkakas swoja stronke … napisze cos wyjatkowo wrednego …albo full decybeli na uszy i przechodzi powoli ..a ze jestem osoba dosc sklonna do gwaltownych czasami przesadnych reakcji to trwa to czasami dlugo nim wynurzam sie na powrot:)
    A ktoy uwielbiam za to ze do konca niewiadomo kto jest czyim “panem” , nie tak jak w przypadku psow gdzie to z reguły widoczne jest:).
    Głowa do góry i trzymaj pion

  3. Jeszcze nie wiem, nie rozumiem, co tak dokładnie czujesz, ale wyobrażam sobie…”Koniec prawie zawsze jest początkiem…” Więc poczekaj na początek czegoś…

  4. to znowu ja … coz przeczytalem owe wyjasnienie i juz sam nieiwem gdzie jestem 🙁 i co mam porownac :(.
    ktory blog jest oryginalny ..na mylogu gdzie tez mam bloga … sa dwa na nicka Sethrea ale na zadnym niema notek tylko krotkie informacje …ten jest na blog.pl … ehhh rozumiem ze tamten jako plagiat zostal skasowany?? jesli tak to bardzo dobrze .
    pozdrawiam i dzieki za odwiedziny.

  5. no siema 🙂 Wpadlam tu calkiem przypadkiem, ale jestem zaskoczona i to mile 🙂 Fajnie piszesz i masz swietnie podstrony zrobione 🙂 Powiedzialabym nawet perfekcyjnie 🙂

  6. dziękuję za odwiedziny…
    też miałam kota…
    musiałam oddać…=((
    ale wiem że jest szczęśliwy, na wsi ma w końcu większe możliwości do biegania, niż w mieście…
    Morfeusz, postrach myszy i sikorek!
    Morffy, nasz kochany kanapowiec…

  7. Pozdrów Pixela. Mam tu jeszcze do czytania zanim przeniosę się z tamtego bloga na tego na dobre, ale nieźle mi idzie…

    A wiadoma osoba się nie odzywa jak narazie. Sam jestem ciekaw wyjaśnień w tej sprawie.

  8. Ave, kochanie! :*
    No faktycznie – notka była taka, że budziła pewne podejrzenia związane ze smiercią – i to chyba nie tylko u mnie. Ale skoro żyję, to jeszcze są szanse na to, że pożyje dłużej – musi tylko jeść 😉
    Przytulam mocno! :*

  9. Będzie dobrze, nie martw się. Trochę optymizmu( optymizm- patrzenie na świat w promieniach księżyca. Pesymizm- patrzenie na świat w deszczową noc)

  10. O kocie sie nie wypowiem, za to o zlodzieju…w sumie i o tym nie powinnam, bo ostatnio spotkalam sie z takim zlodziejstwem internetowym, ze az obrzydzenie mnie bierze gdy slysze “kradziez layoutu”. W kazdym badz razie to plaga, ktora sama tepie, zakladajac strone antylodziejska, razem z jedna z moich znajomych. Ale to i tak kropla w morzu.

  11. Co do kota nieiwme czy moja rada sie zda na cos :(…ale dla malego kociecia ktore znalezlismy prawie wycienczone calkiem ..tez nie chcialo jesc …jeden znajomy poradzil nam …smarowac mu mordke melkiem i lapki … kot z reguly to czyscioch i zlize to …no nam pomoglo 🙁 … heh.
    Co do kradziezy samych szablonow …coz to długa dosc dyskusja … jest nie wporzadku , ale kradziez mysli i textow …badz podobnych rzeczy to poprostu kradziez .
    No ja musze przeszukac myloga bo cos znajomy mi mowil ze wpisal mi sie na blog …ale przeptatrzylem wszystkie co mam i niema jego wpisu …chodzi o texty literackie :(… okazalo sie ze byl niewiadomo na jakim blogu i twierdzi ze byl pewien ze to moj blog :|… gnojek niechce mi dac linka bo wydaje mu sie dosc dowcipne 😐
    dobra znikam … powodzenia i daj znac co z Pixelem 🙂
    swoja droga juz gdzies widzialem takie imie dla kota ..ale nie pamietam gdzie 🙂

  12. Kradzież lay’a to pikuś, ale kradzież notek… albo raczrj całego bloga… razem z ksywką… grrr, wciąż jestem wściekła >.

  13. Tez bylbym wsciekly nie dziwie ci sie … uwazam ze ta osoba powinna poniesc ajaks kare … ale to tylko moje zdanie .
    Dobrej nocy tak wogole zycze .
    Wyszedł …

  14. Hmm czyli nie dała nic.. a może “ta” karma mu nie smakuje. To jest karma dla kotów chorych na nerki? Pewnie Royal Canin czy coś podobnego? Może zmień na inną również dobrą firmę, bo każda dobra ma w swojej ofercie produkty dla chorych na nerki.

  15. za mocno trzymacie.
    czasem (zwykle, zawsze) należy puścić.

    złodzieje layów…

    treść się liczy – obrazki to tylko przykrywki. niejmniej istotne. wiem że to czyjaś praca, ale czy to najważniejsze w waszym blogu?

    umierające koty…

    tu moge napisac tyl;ko jedno->
    urodzone umiera

  16. Again, do użygu…
    To była kradzież bloga pa całości – ksywki, laya, notek i wszelkich ‘dodatków’.

  17. Tak, Royal Canin. Niestety, nie każda firma ma serię dla nerkowców (chociaż każda ma dla kotów z problemami urologicznymi…) – jest jeszcze Hill’s, Eukanuba i nie pamiętam. Royal ma oprócz Hill’s najlepszy skład, poza tym stać mnie na niego. A niejadztwo Kota wynika z niesmaku w pyszczku (zatrucie mocznikiem)… Poza tym ostatnio Kot zaczął troszkę jeść sam, od dwóch dni nie karmiłam go na siłę 😀 A wyniki zjechały o połowę (czyli teraz normy są przekroczone tylko jakieś 5 razy :/)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *