W sejmie maszynka do głosowania…

Kto przy zdrowych zmysłach zatrudni młodą kobietę, jeśli przysługiwać jej będzie xx miesięcy urlopu i trzyletni okres ochronny? Zagonić klacze rozpłodowe tam, gdzie ich miejsce, po prostu…

*s.c.a.r.e.d*

Edit: trzy szóstki, szóstki trzy, będziemy darknesss(s), pójdziemy na szatańsko mroczny trzyszóstkowy film. W końcu, jak zły może być film o NIM. No więc, może być bardzo bardzo beznadziejny, ale nie o tym chciałam. Siedzę w ciemnym strasznym kinie i oglądam trailery (najlepsza część senasu…), do mojego rzędu wtacza się kilkuosobowa grupka młodych pure-evil. Moja idealna miejscówka (środek-środek) wyraźnie rozpala ich ciemne serca pożądaniem, tak więc jeden z Synów Szatana podejmuje inicjatywę:
-A nie będzie się Pani bała koło mnie siedzieć?
-W Twoim wieku nosiłam lepsze black’owe makijaże.
-…

Amen.

12 Replies to “W sejmie maszynka do głosowania…”

  1. Dobrą datę, taką znamienną wybrałaś na zamieszczenie tego wpisu.
    Doszuć do tego jeszcze “wychowanie patriotyczne” i obowiązkową religię (katolicką, rzecz jasna, bo to jedyna prawdziwa) i rysuje nam się zaiste przerażający obraz.

    Tobołek na plecy i z kopyta rusz!

  2. Hahahahhaha, bardzo to dobre było 😀 Ale przeciez makijaże się nosiło z wielkim upodobaniem i na dodatek ze świętm przeświadczeniem, że sa one estetyczne. Ale cóż, hormony mają wielką moc wpływania na nasze postrzeganie świata. 😀

    A film aż tak był nedzny?Pytam sie, bo moje zasoby finansowe nie spełniaja moich oczekiwań 😀

  3. Hmmm, zobaczny: nudny, niestraszny, wtórny, bezsensowny, nietrzymający się kupy, żeby chociaż atrakcyjny wizualnie… ale nie. Element poytywny – czcionka w czołówce (i tyle). Lepiej by się chyba oglądało Szczęki X.

    O tak, casy złotej młodości i makijaży *sentimental *.

  4. To nie idę, okradne dystrybutora ściągając sobie ten film z netu, jak bozia przykazała.
    Chyba umieram, nic mi się już nie chce robić a sesja sie jeszcze nie zaczęła. Jutro mam egzamin i jakoś to wszystko czarno widzę;/

  5. ej no. to tylko sciagne i nie bede wydawac na kino. a dzis bylam na sajlent, o jezu jakie sliczne. ale straszne ani troche.

  6. O w mordę. Twoja odzywka to po prostu t0tal 0wnage. Biję czołem.

    Zresztą dziś stwierdziliśmy na seminarium, że filozofia to ironia. Jak jasna cholera.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *